Z każdą z drużyn w grupie A mamy rachunki do wyrównania- mówi Wiktor 'TaZ' Wojtas w rozmowie tuż przed wyjazdem do Niemiec na światowe finały Intel Extreme Masters.
O możliwości wyjazdu na IEM dowiedzieliście się bardzo późno. Powiedz, czy w ostatnim czasie trenowaliście więcej, licząc, że taka sytuacja może mieć miejsce, czy też wzmożone przygotowania rozpoczęliście dopiero po ogłoszeniu decyzji ESL o zmianie UMX na Frag eXecutors?Wydaje mi się, że każdy z nas miał cichą nadzieję, że gwiazda przyjdzie wcześniej, ale nie zmieniło to w jakiś znaczący sposób naszych treningów. Od momentu dokonania zmiany w składzie gramy systematycznie i staramy się cały czas poukładać naszą grę. Dlatego też nie jedziemy tam bez przygotowania, tak jak to miało miejsce przed europejskimi finałami EM, więc fajnie by było zaprezentować się nieco lepiej niż kilka tygodni temu.
News o zaproszeniu Was na światowe finały pojawił się w czwartek. Czy w tym czasie zdążyliście przygotować coś, czym zaskoczycie przeciwników podczas tego turnieju?
Zaczęliśmy etap poprawiania map od razu po naszym ostatnim niepowodzeniu, nie udało nam się wykonać naszego planu w stu procentach, ale czujemy, że mamy kilka ciekawych zagrań w rękawie. Dużo zależy od naszej dyspozycji drugiego marca. Na tym etapie i poziomie nie będzie miejsca na błędy.
Mamy kilka ciekawych zagrań w rękawie. - Wiktor 'TaZ' Wojtas
Przez udział w IEM odwołaliście niemal w ostatniej chwili wasze wystepy w WES Masters Euro Cup, jestem przekonany, że czytelnicy chcieliby wiedzieć jak spożytkowaliście czas zaoszczędzony w ten sposób.?Zwiększyliśmy częstotliwość treningów, mogliśmy uniknąć pokazania kilku nowych zagrań i pozostawiliśmy wielu drużynom wielki znak zapytania dotyczący naszej dyspozycji. Wiele osób uważa, że postąpiliśmy źle, że to mógłby być turniej, w którym byśmy sprawdzili gdzie stoimy z formą, ale chyba grając sparingi po kilka godzin dziennie jesteśmy sobie w stanie odpowiedzieć czy mamy jakieś szanse, czy jedziemy oddać walkowery. Ogólnie, jest pozytywnie.
Trafiliście do grupy śmierci, nie pamięta mocniejszego zestawienia na jakimkolwiek turnieju w ostatnich latach. Gra w takiej grupie motywuje dodatkowo, czy raczej wprowadza niepotrzebną presję?Nie zastanawiałem się nad tym zbyt dużo, naszym błędem na ostatnich zawodach było analizowanie z którymi drużynami wygramy spokojnie, a z którymi mogą być kłopoty, co niestety nie wyszło nam na dobre. Dlatego nie ma co zbytnio patrzeć na to jakie drużyny mamy w grupie, tylko postarać się wygrać każdy mecz. Mnie osobiście taka grupa bardzo zmotywowała i cieszę się, że każdy mecz zapowiada się interesująco.

Chciałbym żebyś pokusił się o analizę tej grupy. Z kim i dlaczego będzie Wam najtrudniej, a kogo nie obawiacie się zupełnie?Każda z drużyn ma równe szanse na wyjście. Szczerze powiedziawszy to nie ma tutaj słabego przeciwnika o którym mógłbym powiedzieć, że nie obawiamy się go zupełnie. Ta grupa jest o tyle fajna, że z każdą z tych drużyn mamy porachunki do wyrównania. oXmoze wyeliminowało nas w barażach, mouz wygrało z nami na IEM i ostatnimi czasy zachowują się strasznie zarozumiale, fnatic to zespół z którym zawsze gramy dobre i równe mecze, a do tego ostatnio Carn mówił, że nie ma bezsennych nocy przed meczami z nami. Motywacja, żeby kilka takich mu zasponsorować jest duża. Dalej jest mTw, które pokonało nas na Arbalecie i zawsze cieszą się na fakt, że przyjdzie im z nami grać, a na koniec EG, których mecze oglądaliśmy na Arbalet Cup i mówiliśmy, że nie ma czym się przejmować, a potem sprowadzili nas na ziemię. Dlatego jak widzisz z każdą z tych drużyn mamy porachunki i to pewnie doda nam trochę dodatkowej motywacji. Mi na pewno!
Wasze pierwsze trzy mecze grupowe mogą ubiegać się o miano przedwczesnego finału...
Wydaje mi się, że sytuacja w grupie będzie jasna dopiero po rozegraniu wszystkich kolejek. Po prostu zbyt ciężko jest powiedzieć, jak potoczą się rozgrywki. Weź pod uwagę, że w CSie dużo zależy od dyspozycji samego dnia, a tutaj dodatkowo będziemy grali w systemie BO1. Każdy mecz będzie tak samo ważny, a jak ciężki to już tylko zależy od nas.
Gracie z Jarkiem od blisko dwóch miesięcy. Ostatniego wspólnego występu z pewnością nie zaliczycie do udanych. Poprawiliście w tym czasie zgranie z pashą?Z każdą z tych drużyn mamy porachunki do wyrównania. - Wiktor 'TaZ' Wojtas
Chyba tak. Proces adaptacji Jarka do koncepcji naszej gry wcale nie był taki łatwy. Jarek ma swój styl gry który musieliśmy lepiej poznać i postarać się go wykorzystać w jak najlepszy sposób, przez co niektóre zagrania czy taktyki uległy poprawkom. Odpowiedź jak bardzo poprawiliśmy naszą wspólną grę dostaniemy po finałach światowych IEM.
To będzie wasz pierwszy duży turniej w barwach nowej drużyny. Czy po tylu latach gry czuje się jakąś dodatkową presję związana z debiutem?Ja takiej presji nie odczuwam, jednie podekscytowanie przed tak dużym turniejem i radość, że mimo słabszego występu na ostatnich zawodach, dane nam będzie zagrać w światowym finale. Są turnieje, na które jedziesz i myślisz, że to kolejne zawody, ale są też takie do których podchodzisz z iskierką w oku. To jeden z nich.