Użytkowników : 7863 (lista)
Użytkownicy On-Line : 679
Ostatnio : Dereg.
Nasi redaktorzy napisali 2594 gorących wiadomości.




Też mi się tak wydaję, może Luq nie był skillowo jak Neo, ale coś w sobie miał że złota piątka była złotą piątką. Oglądając mecze FX w wczorajszych i dzisiejszych meczach również odniosłem wrażenie że grają jakoś po "noobowsku" jak np. Ja. Dajmy na to jakieś BoomSlave bije 2-3 z G5, nie wiem jak to rozumieć... wbijają np 3 galą i po prostu giną z rąk jakichś mniej doświadczonych w Polsce a na świecie w ogóle graczy. Wydaje mi się że tutaj główną rolę odgrywa "Chęć do gry", gdy jest ona duża, chce się grać niekonwencjonalnie, wymyślać ciekawe zagrania itp... FX chyba grają w to już za dużo lat, za wiele wygrali i nie mają chęci "uczyć się gry od nowa". Z tym DM'em też trafna uwaga, według mnie zwykły aim map na duże i krótkie dystanse w którym staramy się strzelać tylko głowy daje sporo więcej. Granie DM to taka gra od niechcenia, wejdę postrzelam trochę, jak staty będą 2,3x na plus, to nie jest źle, jedziemy na ESWC do Paryża ot to :P
// Post edytowany 3 razy. Ostatnia edycja: 05/06/2010 20:24









Czytając wywiady z nim związane nigdy się nie znudzisz bo są b. interesujące =)
Mam nadzieje że FXy ugrają coś w nie dalekiej przyszlosci i bedzie znowu ta atmosferka z 2009 roku jak wygrali WCG. Ale prawdy jest trochę w tym, że sława przyćmiła im granie.
GL FX!
neo n1




NixoN @ 05/06/2010 20:16
Z tym DM'em też trafna uwaga, według mnie zwykły aim map na duże i krótkie dystanse w którym staramy się strzelać tylko głowy daje sporo więcej. Granie DM to taka gra od niechcenia, wejdę postrzelam trochę, jak staty będą 2,3x na plus, to nie jest źle, jedziemy na ESWC do Paryża ot to :P z tym dm to haya miał coś innego na myśli.




DObry wywiad:d a z tym DM to prawda^^
// Post edytowany 1 raz. Ostatnia edycja: 08/06/2010 16:21

i tu właśnie widać brak Łukasza to on był tą iskierką napędzającą G5 to on motywował i nawet przez to że się wydzierał czy "wrzucał" na graczy przeciwników było poniekąd i czasem jak oglądam te sceny na yt to na twarzach naszych zawodników pojawia się uśmiech a co za tym idzie rozluźnienie wiadomo że grając pod presją jest trudniej a Łukasz pod czas cw dawał im tę odrobinę luzu i uśmiechu


i tu właśnie widać brak Łukasza to on był tą iskierką napędzającą G5 to on motywował i nawet przez to że się wydzierał czy "wrzucał" na graczy przeciwników było poniekąd i czasem jak oglądam te sceny na yt to na twarzach naszych zawodników pojawia się uśmiech a co za tym idzie rozluźnienie wiadomo że grając pod presją jest trudniej a Łukasz pod czas cw dawał im tę odrobinę luzu i uśmiechu


Świetny wywiad, dużo ciekawych spostrzeżeń wrzucił Haya.
Konstruktywna krytyka to rozumiem.
IMO brakuje im głodu zwycięstwa i przyjemności z gry. Wiadomo że grać lubią podobnie jak wielu innych doświadczonych graczy ale to problem psychiki.
Dla każdego kto zaczyna się nawet swoją ulubioną dyscypliną zajmować zawodowo z czasem przechodzi to w rutynę, potem w konieczność - obniża się satysfakcja z trenowania. To fakt naukowy.
Jeśli chodzi o samego CS'a to wydaje mi się że stracili sporo swojego stylu, zaczęli bać się rushu, skupili się na wymyślnych taktykach. Fakt jest taki, że o zwycięstwie decyduje element zaskoczenia, aim to kiedyś było ich dewizą. Teraz poziom się wyrównał, wiadomo ale trzeba uczyć się narzucać grę przeciwnikowi a zarówno w tt jaki ct można to robić. Kiedy grali z Burning mieli właśnie parę takich szybkich wejść po stronie tt, pozostałe grali wolno jakoś bez ikry.
Brakuje mi często zgrania w ich wykonaniu, niby wejście jest wspólne ale kiedy wchodzi się galą a nikt nie próbuje zajść od długiej imo nie robi się zamieszania u przeciników - świetnie roblili to SK na dust2.
Jednym z błędów było imo atakowanie przy full w tt na ct na B kiedy ct grało eko, wiadomo mieszać trzeba ale jakie są możliwości Ak vs usp/deagl na dużej przestrzeni jak długa - znacznie mniejsze
Nie mogę się za bardzo wypowiedzieć na temat atmosfery w drużynie. Co do LUq'a to był hałaśliwy, cwaniak i pewny zawsze siebie, stereotypowy Wawiak. Próbował pewnie narzucać swój pogląd na grę... ale z pewnością to był inteligentny gracz. Kilkukrotnie zadziwiały mnie jego zagrywki np. zfleszował kiedyś bodajże mTw podczas odbijania B na dust2 i choć zginął to nie mogli ślepi znaleźć bomby ;) ale się ośmiałem n1
Pashy brakuje właśnie takiego sprytu. Nie będę go pod kątem aima oceniał bo daleko do niego ale miał parę akcji na dust2 z Francuzami które z lekka godzą w jego przewidywalność ruchów przeciwnika. Skracał trupa został zauważony - strzelał do niego jeden ziomek po czym wychylił się z dolnego trupa i dostał kulkę.
Mógł się domyślić że poszło info że skraca do pozostałych. Albo wychylał się kilkukrotnie podczas obrony B na widoku drzwi, pomimo że raz spudłował i info poszło że AWP osłania bramę na B. Miał też parę świetnych zagrań z AK, ogarnia.
Jest wiele do zrobienia, ale najważniejsze siedzi w głowach.
Zastanawialiście się dlaczego Ukraincy wygrali ? Jak mocno pracowali by wygrać?
Mówił markeloff że po przegranej z SK w arbalecie czy dreamhack wrócili i zaczęli od razu ćwiczyć. Nie oczekujemy tego byście wiecej siedzieli na DM ale może od czasu do czasu oglądniecie demko z FFP własnej gry, każdy oceni jak grał i wypisze swoje wady w zachowaniu a potem będzie pracował na tym by złego nawyku się pozbyć.
To tak pokrótce, się rozgadałem ..
Dzięki za emocje, uwielbiam oglądać wasze spotkania na większych imprezach, na WCG 2009 myślałem że zejdę na nuke xD
pozdrawiam
OSTRZEŻENIE: Wszystkie komentarze na portalu Frag-eXecutors.com są monitorowane. Nie obrażaj nikogo, pisz na temat i sprawdź pisownie. Niepodporzadkowanie się do tych zasad będzie się wiązało z usunięciem Twojej wiadomości.